II Księga Henocha. ( „Słowiańska Księga Henocha”) Historia Henocha: Jak Pan zabrał go do Nieba. Był mądry człowiek i wielki rzemieślnik, którego Pan zabrał. I On (Pan) kochał go, aby ten mógł zobaczyć najwyższe królestwa najmądrzejszego, wielkiego i niepojętego i niezmiennego Królestwa Boga Wszechmogącego. Home Religia i wierzeniaReligia - poglądy Quiz - Pójdziesz do Nieba, Piekła czy Czyśćca? blocked zapytał(a) o 20:40: 1. Często leniuchujesz? Nie, nigdy nie daję zawładnąć się lenistwu Czasami... każdemu się zdarzy Lenistwo to moje drugie imię Ostatnio rozwiązywali: Mondej alexandraga243j Agi3452 Czarna_Lista Hicken Bot blocked Uracyl blocked Bogdan Kulik MSF1 Czy jesteśmy naprawdę skazani na wieczność? Wieczność: życia, nieba i piekła „Los Cię w drogę pchnął i ukradkiem drwiąc się śmiał, bo nadzieję dając Ci, fałszywy klejnot dał”. Tak śpiewał kiedyś Ryszard Rynkowski w piosence pt. Szczęśliwiej drogi już czas. PODRĘCZNIK SZKOLNY KS. DR MACIEJ SIENIATYCKI PROFESOR UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO W KRAKOWIE ––––––––– CZĘŚĆ DZIEWIĄTA O RZECZACH OSTATECZNYCH –––––––– Rzeczy ostateczne są: śmierć, sąd, piekło, niebo. 1. Śmierć. Śmierć jest odłączeniem się duszy od ciała. Dusza, będąc nieśmiertelną, nie umiera, ale zaraz po śmierci człowieka staje na sąd Boży, ciało zostaje na ziemi, ulega rozkładowi i w proch się zmienia. O śmierci uczy nas wiara: a) Wszyscy ludzie umrą. Wszystkich dotknie wyrok Boży, wydany na cały ród ludzki jeszcze w raju: "Proch jesteś i w proch się obrócisz" i znowu: "Postanowiono ludziom raz umrzeć" (Hebr. 9, 27). b) Dzień śmierci jest niepewny. Nikt nie wie, kiedy umrze. Pan Jezus każe nam o tej prawdzie codziennie rozmyślać i przyrównuje śmierć do złodzieja, który zazwyczaj wtedy przychodzi, kiedy się go ludzie najmniej spodziewają. "I wy gotowi bądźcie, bo godziny, której się nie spodziewacie, Syn człowieczy przyjdzie" (Łk. 12, 40) i znowu: "Czuwajcie tedy, bo nie wiecie dnia ani godziny" (Mt. 25, 13). c) Śmierć jest karą za grzechy. Chociaż człowiek z natury swej jest śmiertelny, to przecież byłby według pierwotnego zamiaru Bożego nie umierał, gdyby nie był zgrzeszył pierwszy rodzic w raju. d) Po śmierci nie ma już czasu na zasługi. "Na którymkolwiek miejscu (drzewo) upadnie tam będzie" (Ekl. 11, 3), tzn. w jakim stanie śmierć człowieka zaskoczy, w takim na wieki człowiek pozostanie. Dlatego napomina nas Pan Jezus, byśmy zasługiwali sobie, póki dzień mamy (za życia), bo gdy noc (śmierć) nadejdzie, nikt nie będzie mógł pracować (zasługiwać sobie) (Jan 9, 4). 2. Sąd szczegółowy. 1) Zaraz po śmierci człowieka dusza jego bywa sądzona przez Chrystusa Pana. Z przypowieści ewangelicznej o łazarzu i bogaczu nielitościwym dowiadujemy się, że zaraz po swej śmierci otrzymał jeden wieczną nagrodę, a drugi wieczną karę, a więc zaraz po śmierci musiał się odbyć sąd nad nimi. Wiarę w natychmiastowy sąd po śmierci i wyrok okazuje Kościół św. w ten sposób, że zaraz po śmierci człowieka każe się modlić za jego duszę, aby z czyśćca była wybawioną. 2) Sąd ten odbędzie się w mgnieniu oka. Pan Jezus zaraz po odłączeniu się duszy od ciała, oświeci jej umysł tak, że dusza w tym świetle, w jednej chwili, przypomni sobie wszystkie swe dobre i złe myśli, słowa i uczynki całego swego życia na ziemi i równocześnie pozna wyrok na nią wydany. Wyrok ten bezzwłocznie zostanie wykonany. Dusza osądzona pójdzie albo do czyśćca, albo do nieba, albo do piekła. 3. Sąd ostateczny. 1) Sąd ostateczny jest potrzebny: a) aby się okazała mądrość i sprawiedliwość Boża. Tu na ziemi nie umiemy nieraz pogodzić z Opatrznością Bożą tych rozlicznych nieszczęść, jakie spadają na jednostki i całe narody. Na sądzie ostatecznym okaże się, jak mądrze, sprawiedliwie i miłościwie Bóg wszystko urządził. b) Aby Chrystus był wysławiony. Chrystus na sądzie ostatecznym okaże światu swą moc i swój majestat, okaże dobrodziejstwa, jakie ludzkości wyświadczył, odbierze za nie od całej ludzkości pokłon Mu należny, a nad nieprzyjaciółmi swymi odniesie zupełny triumf. c) Aby dobrzy mieli przed całym światem chwałę, a źli hańbę i zawstydzenie. Bóg na sądzie ostatecznym zedrze maskę obłudy z ludzi złych i odkryje, ku ich zawstydzeniu i pohańbieniu, przed całym światem, całą ich nędzę moralną i ich głupotę, nieuczciwość i podłość; a odsłoni znowu dobre uczynki sprawiedliwych, ich szlachetność i wielkość duszy, ich nadmierne poświęcenia. 2) Sąd ostateczny opisuje nam Pan Jezus w ten sposób: Przyjście Pana Jezusa poprzedzi ukazanie się "znaku Syna człowieczego" (krzyża), poczym ukaże się Chrystus "w obłokach niebieskich z mocą wielką i majestatem". Wyśle potem aniołów swych na wszystkie strony świata, którzy zgromadzą wszystkich ludzi już przedtem z grobu zmartwychwstałych, oddzielą złych od dobrych "jako pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy" i rozpocznie sąd. Jakkolwiek będzie bardzo wielu ludzi do sądzenia, to jednak sąd ten potrwa bardzo krótko. Bóg oświeci dusze ludzi, a przy tym świetle wszystko złe i dobre ujawni się w nich. W tej chwili też każdy wyczyta w duszy swej i w duszy każdego z obecnych wyrok, jaki jego i ich czeka, tak, że Chrystus tylko potem głośno, słowami potwierdzi ten wyrok. Rzecze bowiem do sprawiedliwych: "Pójdźcie błogosławieni Ojca mego, otrzymajcie królestwo wam zgotowane od założenia świata". Do złych zaś powie: "Idźcie ode mnie przeklęci w ogień wieczny: który zgotowany jest diabłu i aniołom jego". "I pójdą ci na mękę wieczną, a sprawiedliwi do żywota wiecznego". 4. Czyściec. 1) Czyśćcem nazywa się miejsce, gdzie dusze zmarłych w grzechach lekkich lub bez zadośćuczynienia na ziemi za grzechy odpuszczone, cierpią, aż się całkowicie wypłacą sprawiedliwości Bożej. 2) Dwie prawdy o czyśćcu są przez Kościół jako dogmat do wierzenia podane: a) że czyściec istnieje, b) że duszom w czyśćcu można pomóc modlitwą, dobrymi uczynkami, odpustami, a szczególnie ofiarą Mszy św. Kościół wyznaje swą wiarę w istnienie czyśćca przez odprawianie Mszy św. za umarłych (bo święci w niebie nie potrzebują naszej pomocy, duszom w piekle nic już nie możemy pomóc), przez obrzędy w Dzień Zaduszny, przez obrzędy pogrzebowe, przez zachęcanie wiernych do modlitwy za dusze zmarłych. Wiarę tę mieli Żydzi. Czytamy w Piśmie św. Starego Testamentu, że Juda Machabeusz posłał do Jerozolimy ofiarę za poległych wojowników, a Pismo św. pochwala ten jego czyn mówiąc: "Święta i zbawienna jest myśl modlić się za umarłych, aby byli od grzechów rozwiązani" (2 Mach. 12, 46). Wiarę w czyściec mieli poganie, a nawet mają ją najdziksze narody. U wszystkich bowiem tych narodów istniał zwyczaj składania ofiar i zanoszenia modlitw za umarłych. Sam też rozum nie pozwala nam wątpić o istnieniu czyśćca: a) Nie ma zwyczajnie człowieka, któryby umierając, nie miał na sumieniu lekkich przynajmniej przewinień. Do nieba nie pójdzie dusza takiego człowieka, bo do nieba nic splamionego, choćby tylko lekkim grzechem, nie wejdzie, do piekła człowiek, który uczciwie żył, za lekkie przewinienia pójść nie może, bo byłoby to niesprawiedliwością. A więc musi być miejsce, gdzie takie dusze oczyszczają się przez jakiś czas, a potem dopiero idą do nieba. b) Umierają nieraz wielcy grzesznicy, którzy się oddawali niemal całe życie ciężkim grzechom, nieraz zbrodniom wielkim. Umierają jednak często z prawdziwym żalem za grzechy i ze skruchą szczerą. Do nieba tacy nie pójdą, bo uczucie sprawiedliwości domaga się, aby wprzód dali Bogu zadośćuczynienie za swe grzeszne życie. Więc znowu dla nich rozum się domaga miejsca pośredniego między niebem a piekłem, czyli czyśćca. 3) Kara w czyśćcu jest dwojaka: a) Pozbawione są dusze w czyśćcu widzenia Boga; b) cierpią wielkie męki fizyczne i moralne. 5. Piekło. 1) Piekło jest miejscem mąk wiecznych, dokąd się dostają dusze tych, którzy z jednym choćby ciężkim grzechem zeszli z tego świata. Pan Jezus na sądzie ostatecznym rzecze do potępionych: "Idźcie ode mnie przeklęci w ogień wieczny" (Mt. 25, 41). Piekło nazywa Pismo św. "miejscem mąk", miejscem "kary wiecznej", miejscem, "gdzie robak nie umiera, a ogień nie gaśnie", "gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów". Kościół św., nieomylny, przypomina nam też ustawicznie i na każdym kroku prawdę o istnieniu piekła. 2) Kara w piekle jest trojaka: a) Potępieni będą pozbawieni widzenia Boga, b) Będą doznawać mąk moralnych, głównie z powodu wyrzutów sumienia, c) Mąk fizycznych od ognia. a) Pozbawienie potępionych widzenia Boga stanowi ich najcięższą i istotną karę. Człowiek jest stworzony do posiadania szczęścia nieskończonego. Stąd w tym życiu takie mamy pragnienie szczęścia, pragnienie, które żadnym doczesnym szczęściem nie da się zaspokoić. Skoro więc więzy cielesne opadną z grzesznika, widzi jego dusza, że to właśnie Bóg jest tym szczęściem, którego ona całe życie szukała. Powstaje w niej ogromne, nieprzeparte pragnienie posiadania tego Boga, jedynego przedmiotu swego szczęścia. Zarazem czuje, że Bóg ją odpycha od siebie i tak będzie na wieki – stąd rodzi się w niej rozpacz, stąd nienawiść do Boga. b) Drugą karą w piekle, to będą wyrzuty sumienia, "robak, który nigdy nie umiera". Dusza pozna, że za błahostki straciła dobro największe i jedynie mogące ją uszczęśliwić, straciła na zawsze dobro, które tak łatwo mogła posiąść, które miliony mniej od niej uzdolnionych, w ciężkich warunkach na ziemi żyjących, posiadło. Te myśli wiecznie stać będą przed duszą potępionego i spowodują żal i rozpacz. c) Wreszcie cierpieć będzie dusza, a po zmartwychwstaniu ciał także i ciało potępionego, straszne katusze od ognia piekielnego. Że w piekle jest ogień prawdziwy, choć może nie taki, jak nasz ziemski, ale który sprawia ból większy jeszcze, niż nasz ziemski, o tym nas poucza Pismo św. i zgodna tradycja Kościoła. Pan Jezus powie na sądzie ostatecznym do potępionych: "idźcie, przeklęci w ogień wieczny"; piekło jest miejscem, "gdzie ogień nie gaśnie", gdzie "ogień przygotowany od początku świata". Tradycja jednozgodnie uznaje ogień rzeczywisty w piekle. Mogłoby się komu trudnym wydawać do pojęcia, w jaki sposób ogień materialny może sprawiać ból duszy niematerialnej. Odpowiedź jest taka: Tu na ziemi, kiedy ciało się pali w ogniu, to i dusza cierpi od ognia, choć ona jest niematerialną. Czemuż by Bóg nie mógł tak sprawić, żeby ogień bezpośrednio palił duszę, tak jak na ziemi może ją palić za pośrednictwem ciała? Jeśli dusza może cierpieć od ognia za pośrednictwem ciała, to za sprawą Bożą może cierpieć wprost od ognia, bez takiego pośrednictwa. Bóg może wywołać swą wszechmocą skutek bez użycia pośrednika. 6. Kary w piekle są wieczne. 1) Jest to dogmatem nauki katolickiej. O wieczności mąk piekielnych upewnia nas sam Pan Jezus, bo tak powie na sądzie ostatecznym do potępionych: Idźcie ode mnie przeklęci w ogień wieczny i dodaje: I pójdą ci na mękę wieczną (Mt. 25, 41. 46). O potępionych mówi Pan Jezus, że "robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie" (trwa wiecznie). Zdrowy rozum nie sprzeciwia się wieczności mąk piekielnych, ale owszem ją uznaje. a) Mądry prawodawca takie nakłada kary na przestępców swych praw, żeby te kary mogły ludzi powstrzymać od przekraczania praw. Tak i Bóg najmędrszy i najpotężniejszy prawodawca musiał ustanowić takie kary, które by były zdolne powściągnąć ludzi od lekceważenia Jego praw. Takimi karami mogą być tylko kary wieczne. Namiętności ludzkie są tak wielkie, że kary, koniec mające, nigdy by nie były zdolne tych namiętności utrzymać na wodzy. b) Niemożliwą jest rzeczą, żeby Bóg musiał ustąpić przed uporem grzesznika. A tak by było, gdyby kary w piekle nie były wieczne. Grzesznika, choćby ten przez całą wieczność nie chciał Mu czci oddać, musiałby albo do nieba wziąć, albo zniszczyć. W jednym i drugim razie grzesznik postawiłby na swoim i nie poddałby się Bogu. Więc musi być wieczna kara, aby ten, który w złem jest wiecznie zatwardziały, wiecznie cierpiał. c) Grzech ciężki nieskończenie Boga obraża. Obraza bowiem rośnie w miarę godności obrażonego. Bóg jest nieskończonej godności, więc zniewaga, jaką Mu wyrządza grzech ciężki, jest nieskończenie wielką. Kara tedy, nawet wiecznie trwająca, jeszcze nie dorówna tej zniewadze. To, że grzech trwał krótką chwilę, nie zmienia istoty rzeczy, bo i tu na ziemi za morderstwo, trwające krótką tylko chwilę, karzą sądy śmiercią lub dożywotnim więzieniem. Dzieci bez chrztu umierające nie idą do nieba; nie widzą Boga tak, jak Go widzą Święci w niebie, ale nie doznają pozytywnych cierpień, jak potępieni w piekle od ognia, nie cierpią wyrzutów sumienia, nie smucą się, a nawet zażywają pewnej naturalnej szczęśliwości. Mianowicie poznają Boga ze stworzeń, tak jak my obecnie, podziwiają Jego przymioty, miłują Go odpowiednio do tego naturalnego poznania, a stąd płynie w ich duszach szczęście naturalne. Oczywiście, że to szczęście jest, w porównaniu do szczęścia Świętych w niebie, małe, ale mimo to, przynosi im dużo radości. 7. Niebo. 1) Niebo jest miejscem najwyższego szczęścia aniołów i ludzi. Istnienie nieba jest dogmatem wiary katolickiej. 2) Szczęście w niebie polega na tym, że: a) Święci są wolni od wszelkich cierpień fizycznych i moralnych, jakie na tym świecie ludzi gnębią; b) widzą Boga "twarzą w twarz", stąd niewysłowionej doznają radości; c) obcują ze świętymi; d) stan takiego szczęścia wiecznie trwać będzie. a) Tu na ziemi panuje tyle nieszczęść, tyle zła fizycznego i moralnego. W niebie tego wszystkiego zła nie będzie. "Nie będą łaknąć (Święci w niebie) ani pragnąć więcej, ani na nich słońce przypadnie, ani żadne gorąco". "I otrze Bóg wszelką łzę z oczu ich; a śmierci dalej nie będzie, ani smutku, ani krzyku, ani boleści więcej nie będzie". (Apok. 7, 16 i 21, 4). b) Gdyby niebo nic więcej ludziom nie dawało, tylko ich zwalniało od tych nieszczęść, jakie są na tym świecie, już by powinno być przedmiotem naszych pragnień i starań. Ale niebo da nam nadto pozytywne, niewysłowione szczęście, polegające przede wszystkim na widzeniu Boga. Z widzenia Boga, najwyższego piękna i dobra zrodzi się w duszy ogromna miłość ku Bogu i radość z posiadania takiego dobra. Szczęście z widzenia Boga będzie tak wielkie, że dziś nie możemy mieć nawet o nim pojęcia, bo nigdy ludzie takiego szczęścia nawet w przybliżeniu, na ziemi nie zaznali. Dlatego powiada o tym ogromie szczęścia św. Paweł: "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani w serce człowieka nie wstąpiło, co nagotował Bóg tym, którzy go miłują" (1 Kor. 2, 9). c) Wielkiej też radości będą doznawać święci z obcowania z Panem Jezusem, jako człowiekiem, Matką Najświętszą i z innymi świętymi. Obcowanie z ludźmi wykształconymi, dobrymi, świętymi, z ludźmi tych samych co i my zapatrywań, kochającymi nas bardzo, jest niewymownie przyjemne. A właśnie takimi ludźmi są Święci w niebie, więc obcowanie z nimi sprawiać nam będzie wielkie szczęście. d) Szczęście zbawionych będzie także dlatego zupełne, że nie potrzebują się obawiać o jego utratę, będzie bowiem wieczne. Wyraźnie Pan Jezus powiada: "I pójdą ci (zbawieni) do życia wiecznego". 3) Nie wszyscy w niebie jednakiej będą doznawać szczęśliwości, ale większej ci, którzy będą mieć większe zasługi. Rzecz to oczywista, bo Bóg jest sprawiedliwy, odda każdemu zapłatę według zasług. Mimo tej nierówności, nie będą sobie święci zazdrościć większego szczęścia, ani ci, którzy mniejszą nagrodę otrzymają nie będą się czuć nieszczęśliwymi. Nie będzie zazdrości w niebie, bo w niebie panuje miłość wzajemna. Tam każdy się cieszy szczęściem drugiego, jakby swoim własnym. A nadto każdy ze świętych tyle szczęścia posiędzie, że ono wypełni zupełnie pragnienie jego duszy, więc już nie będzie pragnął większego szczęścia. Tak jak przy uczcie, nie każdy jednaką ilość pokarmu zje, ale w miarę potrzeby, a przecież jeden drugiemu nie zazdrości, bo każdy czuje się nasyconym. 4) Z tego, cośmy dotąd powiedzieli wypływa, że dusze święte, widząc Boga, już nie mogą więcej grzeszyć. Bo ile razy grzeszymy, nawet wtedy, szukamy szczęścia. Szczęście to w grzechu pozorne tylko, fałszywe, stąd przez Boga zakazane, ale w każdym razie przynajmniej na chwilę zaspakaja głód szczęścia duszy. Kiedy więc dusza posiędzie Boga, a z Nim nadmiar szczęścia, naturalnie, że już od Boga nie będzie się mogła oderwać. Zrozumie, że Bóg jest właśnie tym szczęściem, za którym zawsze goniła i nigdzie go znaleźć nie mogła, zrozumie, że wszelkie inne szczęście poza Bogiem, np. przez grzech uzyskane, ani w porównaniu ze szczęściem posiadania Boga iść nie może, więc też na wieki przylgnie do Boga i nigdy się od Niego przez grzech nie oderwie. 8. Ciała zmartwychwstanie. 1) Dogmat katolicki o zmartwychwstaniu ciał uczy: a) Na sąd ostateczny wszyscy ludzie, tak dobrzy, jak i źli zmartwychwstaną; b) każdy zmartwychwstanie w swoim własnym ciele, jakie miał za życia. Prawda o zmartwychwstaniu ciał należy do fundamentalnych naszej wiary św. Wierzyli w nią Żydzi, a Pan Jezus jak najuroczyściej tę wiarę zatwierdził. Oto bowiem tak mówił o zmartwychwstaniu ciał: "Przyjdzie godzina, w którą wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Bożego; i wynijdą, którzy dobrze czynili, na zmartwychwstanie żywota, a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu" (Jan 5, 28-29). Kiedy indziej mówi Zbawiciel: "Kto pożywa ciała mego i pije krew moją, ma żywot wieczny, a ja go wskrzeszę w ostatni dzień" (Jan 6, 55). Nie byłaby doskonałą zapłata, gdyby tylko dusza otrzymała nagrodę lub karę. Wiele dobrych uczynków, jak post, czystość, męczeństwo, dokonywa człowiek głównie przez ciało, słusznym więc jest, by i ono wraz z duszą wzięło udział w chwale. 2) Wszechmoc Boża nie pozwala nam ani na chwilę wątpić, że Bóg może wskrzesić ciała umarłych do życia. Jeśli z niczego mógł cały wszechświat do bytu powołać, jakże nie mógłby prochów już istniejących ożywić? Że Bóg to może uczynić, dał nam dowód Pan Jezus, wskrzeszając umarłych: córkę Jaira, Łazarza, młodzieńca z Naim, sam też zmartwychwstał. 3) Wszyscy ludzie zmartwychwstaną, ale nie wszystkich ciała będą się znajdować w jednakim stanie. Ciała potępionych będą wstrętne, brzydkie, odrazę budzące – wierny obraz i odbicie ich brzydkiej duszy – ciała zbawionych będą piękne, bez braków, w stanie doskonałości. Posiadać one będą przymioty ciała Zmartwychwstałego Chrystusa: a) będą niecierpiętliwe, tzn., nie będą mogły podlegać już więcej cierpieniu ani śmierci; b) będzie blask cudowny bił od nich; blask ten będzie objawem i wyrazem szczęścia ich duszy; c) będą poruszać się z szybkością nadzwyczajną i nabiorą przymiotów duchowych tak, że jak duch będą mogły przechodzić przez inne ciała, nie napotykając przeszkody, tak jak Pan Jezus po zmartwychwstaniu wszedł do wieczernika drzwiami zamknionymi. 9. Świętych obcowanie. 1) Świętych obcowaniem nazywa się łączność duchowa członków Kościoła między sobą, z duszami w czyśćcu i ze świętymi w niebie. Kościół Chrystusa składa się z trzech części: z wiernych żyjących na ziemi, (nazywa się ta część Kościoła katolickiego, Kościołem wojującym), z dusz czyśćcowych (Kościół cierpiący) i ze świętych w niebie (Kościół triumfujący). Te trzy części jeden tylko Kościół stanowią, jedną społeczność, której głową i wodzem jest Chrystus. Tak i między dziećmi jednej familii, choćby w różnych częściach świata się znajdowały, panuje łączność duchowa, nawzajem się wspierają, utrzymują, przynajmniej listownie, stosunki między sobą itp. Wspomniany związek duchowy nazywa się "obcowaniem Świętych", bo choć nie wszyscy członkowie Kościoła są świętymi, to przecież: a) wszyscy są do świętości powołani i przez Chrzest wszyscy zostali uświęceni; b) wielka część członków tego Kościoła jest już świętych: dusze w czyśćcu i w niebie, a z żyjących na ziemi wielu święcie żyje. 2) Z łączności, jaka istnieje między wiernymi na ziemi, takie płyną korzyści dla poszczególnych członków: a) Mają udział we wszystkich dobrach Kościoła, a więc: wszyscy słuchać mogą słowa Bożego, głoszonego w kościele, przystępować do Sakramentów Kościoła, z każdej Mszy św. spływają łaski na wszystkich członków Kościoła, modlitwy kapłańskie, modlitwy zakonników wypraszają wszystkim wiernym błogosławieństwo i łaski Boże. b) Dobre uczynki poszczególnych członków Kościoła, ich modlitwy, umartwienia, przynoszą korzyść wszystkim członkom Kościoła. Tak jak w ciele ludzkim jedne członki służą innym członkom i korzyść im przynoszą, tak i w Kościele dobre uczynki jednych służą dobru drugich. Bóg dla dziesięciu sprawiedliwych chciał przebaczyć Sodomie. 3) Wskutek obcowania naszego z duszami w czyśćcu, możemy tym duszom pomagać do ich wybawienia. Pomagać im możemy modlitwą, dobrymi uczynkami: postem, jałmużną, odpustami, a przede wszystkim Mszą św. 4) Wskutek obcowania naszego ze świętymi w niebie, możemy: a) modlić się do nich, cześć im oddawać, a oni nawzajem są orędownikami za nami do Boga; b) ze zasług świętych utworzony został skarb Kościoła, z którego Kościół płaci Bogu zadośćuczynienia przy udzielaniu nam odpustów. ––––––––––– Ks. Dr. M. Sieniatycki, Prof. Uniw. Jagiell. w Krakowie, Dogmatyka katolicka. Podręcznik szkolny. Wydanie ósme, rozszerzone i poprawione, ZASTOSOWANE DO PROGRAMU MIN. W. R. I O. P., Kraków 1930, ss. 226-235. (Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono). ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Pozwolenie Władzy Duchownej: ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- © Ultra montes ( Cracovia MMIX, Kraków 2009 POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: Brudne ulice nieba. Bobby Dolar to anioł, nie człowiek. Kiedy ku zaskoczeniu i Nieba, i Piekła dusze nowo zmarłych ludzi zaczynają znikać bez śladu, sprawy Bobby’ego przybierają zły obrót. Znalazłszy się między furią mocy piekielnych, niebezpieczną strategią jego własnej strony i potwornym nieumarłym mścicielem, Bobby Niebo. Jak wiadomo, większość chce trafić do tego miejsca po śmierci. Wielu ma nadzieję, że tam się znajdzie. Jaka jest ich sytuacja i co mogą zrobić? Gdybyś miał pójść dziś do centrum handlowego i zapytać ludzi czy idą do nieba czy piekła, to zapewne usłyszałbyś: "mam nadzieję, że pójdę do nieba". Ale nadzieja nie wystarcza. Modlę się, by to nie była twoja odpowiedź. Twoje wieczne przeznaczenie jest zbyt ważne, by nie wiedzieć tego na pewno. Tylko głupiec byłby nieprzygotowany na to, co jest nieuchronne - na śmierć. Nie masz gwarancji, że spędzisz na ziemi kolejną minutę, a tym bardziej godzinę. Nie odkładaj na później najważniejszej decyzji. Biblia w 1 Liście Jana 5,11-12 mówi: "A takie jest to świadectwo. że życie wieczne dał nam Bóg, a życie to jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma życie; kto nie ma Syna Bożego, nie ma życia" Już jaśniej się tego nie da powiedzieć. Jeżeli masz Jezusa, masz życie. Jeżeli nie masz Jezusa, nie masz życia. Masz wybór. Nie pójdziesz do nieba z powodu wiary kogoś innego. Nie pójdziesz też do piekła ze względu na wybór innej osoby. To twój wybór! Ty zdecyduj, gdzie spędzisz wieczność. Krzyż jest odpowiedzią na nasz największy problem - oddzielenie od Boga. Biblia mówi: "I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża" (Kol. 2,13-14). Bóg przybił wszystko, co oddzielało cię od Niego, do krzyża. Ale nie zmusi cię do podjęcia najważniejszej decyzji w życiu. Jest ona w twoich rękach. Nadszedł czas, byś dokonał wyboru. Autorem artykułu jest Rick Warren - pastor wielotysięcznego kościoła "Saddleback" w Kalifornii. Zobacz także: Kaznodzieja sprecyzował, dla kogo jest, a dla kogo nie jest niebo. Zaskoczenie? Źródło: Christian Post
Nie ma co do tego wątpliwości - byłaś bardzo dobrą dziewczyną. Jeśli twoje nagrody nie pojawią się w tym życiu - a czasami wydaje się, że nigdy nie będą, prawda? - na pewno pojawią się w następnym. Idziesz nie tylko do nieba - na górze dostaniesz swój własny, dostosowany do indywidualnych potrzeb Sky Box. Świetny widok.
obejrzyj 01:38 Thor Love and Thunder - The Loop Czy podoba ci się ten film? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, gdzie pójdziesz po śmierci? Do piekła czy do nieba? Otóż, chyba nie myślałeś o tym co powiem... Ludzie są tak okrutni, że nie zasługują na niebo. Przez to, jestem w nim tylko ja. Pomyśl sobie: gwałty, kradzieże, morderstwa, niszczenie wszystkiego... To wszystko spotkać może też Ciebie. A nawet już spotkało. Nikt nie zasługuje na drugie życie, jeśli popełniać będzie to samo. Zabijanie zwierząt, oszukiwanie... Pomyśl, dlaczego miałbyś pójść do nieba? Kościoły kłamią, nigdy nie przebaczam grzechów. Przecież, jeśli to powtórzysz, a nawet jak nie, to i tak to zrobiłeś i nie będziesz wiedział, że znowu to zrobiłeś. Zastanów się, czemu masz być w niebie?
Modlitwa Do Szatana Charles Boudelaire Chwała Tobie, Szatanie, cześć na wysokościach Nieba, gdzie królowałeś, chwała w głębokościach Piekła, gdzie zwyciężony, trwasz Niebo i piekło Jan Brzechwa Dusza moja zatroskana do mnie rzekła: \Obiecałeś mi pośmiertnie ciszę nieba, A ja czuję, że dostanę Temu, który przyjdzie

Czym w ogóle jest zaufanie? Wiele osób postrzega zaufanie, jako coś, co można mieć do innego człowieka, jako wiara, że ten człowiek nie zawiedzie naszych oczekiwań, że postara się tak jak myślę, że powinien się postarać, że nie zrobi czegoś, co mnie zaboli. Jednak nie jest to prawdziwe zaufanie, jest to jedynie wiara w swoje oczekiwanie. Prawdziwe zaufanie jest czymś o niebo głębszym. To uczucie, którego nic nie może zniszczyć, ponieważ jest pozbawione oczekiwań. I nie chodzi tu o zaufanie do innego człowieka, chodzi o zaufanie do siebie. Do swojej całej istoty, do tego, kim naprawdę jesteśmy. Moja próba opisania tego uczucia jest tak naprawdę nie możliwa, nie da się tego przekazać w słowach, postaram się jednak przybliżyć to na tyle na ile potrafię. Wyobraź sobie, że spadasz z klifu, 100 metrów w dół, bez spadochronu, bez zabezpieczenia, widzisz na dole skały i wiesz, że się o nie rozbijesz, nie ma innej możliwości. Co wtedy czujesz? Strach? Złość? Opór? Na co Ci one? I tak zginiesz, nie ma ratunku. Wyobraź sobie, że po prostu pogodziłaś, tym właśnie jest zaufanie. Jest to całkowite odpuszczenie tego, co będzie, tego, co ma być i co może się wydarzyć. Wraz z nim, przychodzi spokój, którego nic nie może podważyć, ponieważ nie ma nic większego od niego. Wszystkie te emocje i myśli, po prostu znikają, znika każde Twoje oczekiwanie, wobec życia, wobec siebie, wobec innych. Nie ma już się do czego przywiązać, ponieważ to wszystko było tylko marnym cieniem, wobec tego, co czujesz. Nie myślisz o tym, czy pójdziesz do Nieba, do Piekła, do Kosmosu, do Walhalli czy gdziekolwiek tam chcesz. Znika to wszystko, całe te dywagacje, rozważania, problemy, pieniądze, krzywdy, oczekiwania, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Tak właśnie postrzegam zaufanie. Tym ono dla mnie jest, to oddanie się nieznanemu, puszczenie wszystkiego, to zanurzenie się w pełni w swoją istotę, w swoją świadomość, w swoje jestestwo. Ćwicz się w zaufaniu, a po pewnym czasie, nic Ci nie będzie już potrzebne. Oczywiście wyznaczaj sobie cele, rozwijaj się, rozwijaj pasję, poznawaj nowych ludzi, ale nie przywiązuj się do tego, nie określaj się tym i nie definiuj, puść to, a puścisz także całe swoje cierpienie. Puścisz wszystko, co Cię ogranicza. Życzę Ci, aby Twoje życie, było pełne zaufania

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay. Mieszkańcy Nieba chcą budowy drogi do Piekła. Dwie sąsiednie miejscowości w powiecie koneckim (Świętokrzyskie) dzielą niespełna dwa kilometry, ale przejazd między nimi to prawdziwa gehenna – przyznają mieszkańcy, którzy zabiegają o budowę nowego połączenia. Po życiu - O niebie, piekle i czyśćcu Autor Wiadomość Dołączył(a): Śr wrz 29, 2004 8:41Posty: 163 Po życiu - O niebie, piekle i czyśćcu Fragmenty książki Michael'a H. Brown'a "Po życiu - O niebie, piekle i czyśćcu": Od wydawcy: Cytuj:Wydawca informuje,że nowy Kodeks Kanoniczny dopuszcza publikowanie informacji o nowych objawieniach, przepowiedniach, cudach itd. bez konieczności otrzymania imprimatur, pod warunkiem, że nie zawierają one treści wykraczających poza oficjalne stanowisko Kościoła w sprawach wiary i moralności. Jednak pomimo tego, końcowy werdykt co do treści książki Wydawca pozostawia Świętemu Kościołowi Rzymskiemu"Cytuj:[...]opisy świętego Pawła, który w Drugim Liście do Koryntian(12,3) pisze: " I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, też nie wiem, Bóg to wie - został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać". Gdzie indziej w Biblii dowiadujemy się, że " ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy, przygotował Bóg tym, którzy go miłują" (1 Kor 2,9)Już za czasów człowieka pierwotnego wierzono, że dusza ludzka jest pozadoświadczalna, a sąd ten jest powszechny w każdej kulturze, w każdym wieku, niezależnie od tego, czy ludzie są nowocześni czy prymitywni. Od zaczątków historii spotykały ludzi doświadczenia wskazujące na wieczną naturę duszy, a nasze czasy, poprzez przekazy z różnych objawień i innych zjawisk religijnych, jedynie potwierdzają wierzenia.[...]Wydaje się to niewiarygodne, ale istnieją tacy, którzy nawet w obliczu wieczności odmawiają nawrócenia się. Odrzucenie ostatecznej łaski jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu. "Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego" (Mk 3, 29)[...]Kiedy umieramy, nasza dusza łączy się z miłością lub nienawiścią.[...]W Medjugorie wizjonerzy wyjaśniali, że dla tych, którzy żyli w grzechu, piekło jest jednym miejscem, do którego będą pasować. Swoją wolną wolą i grzechami przeciw Bogu sami wybrali dla siebie taki los. Piekło istnieje dla tych, którzy z własnej woli ostatecznie odrzucili Boga. Tak, więc ateiści są szczególnie zagrożeni, nawet bardziej niż mordercy, którzy okazują skruchę przed śmiercią i przyznają, że Bóg istnieje. Ateizm jest zaprzeczeniem Boga, Jego wielkiej roli i zbudowany jest na niewiarygodnej arogancji i niewdzięczności. Odrzucając Boga, odrzucamy niebo. Jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu. I nie jest czymś niespotykanym. " Dziś wiele osób idzie do piekła - ostrzega Najświętsza Maryja Panna w Medjugorie - Bóg pozwala, aby Jego dzieci cierpiały w piekle, ponieważ popełniły niewybaczalne grzechy. Ci, którzy znoszą męki piekła nie mają szansy poznać lepszego losu"[...]Nie mogę wypowiadać się za Kościół w sprawach Sądu Ostatecznego, jednak według Biblii i Katechizmu piekło jest ogniem, którego nie da się ugasić, wiecznym i ostatecznym (Mt 25, 41 i Mk 9, 43) Na pytanie, jak nasz miłościwy Bóg mógł zezwolić na piekło, błogosławiona Maryja odpowiedziała: " Ci, którzy idą do piekła, nie pragną już żadnych korzyści od Boga. Nie okazują skruchy, anie nie zaprzeczają swojego buntu i bluźnierstwa. Przystosowują swoje umysły do życia w piekle i nie zamierzają go opuścić". Nasz Pan powiedział kiedyś świętej Teresie "Moje dziecko, nikt nie błądzi, nie wiedząc o tym".[...]"Gdzie okiem sięganąć, wszędzie to samo: jezioro ognia i siarki". Zgadza się to z Apokalipsą(21,8): "A dla tchórzy, niewiernych, obmirzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką".[...]Grzech śmiertelny według Biblii, a zwłaszcza Dziesięciu Przykazań, jest świadomym wyborem.[...]"W czyśćcu są różne poziomy - wyjaśnia Maryja z Medjugorie - najniższy jest blisko piekła, a najwyższy w pobliżu nieba" Potwierdza to święty Augustyn, który mówi, że ten sam ogień, który torturuje potępionych, "oczyszcza wybrańców".[...]Może zdziwi was, że w czyśćcu też jest ogień, tak jednak twierdzi wielu mistyków. Bóg oczyszcza swoim ogniem, a najniższe poziomy czyśćca przypominają piekło. Niektóre dusze mogą nawet przyjąć wygląd bestii, ale w przeciwieństwie do piekła ci, którzy znajdują się na poziomie czyśćca noszą w sobie pocieszenie, że ich dusze zostały ocalone i któregoś dnia zostaną wpuszczone do nieba. Niezależnie od intensywności cierpienia (a jest intensywne), istnieje tam pocieszenie, że Bóg istnieje i że pewnego dnia spotkają się z Nim.[...]Święta Katarzyna z Genui poinformowała nas, że "dusze poddane oczyszczeniu cierpią straszliwe męki, których słowa nie są w stanie opisać". Niektóre czyśćce nie są taki złe, ale na głębokich poziomach jest bardzo ciężko.[...]Wydaje się, że większość pokutuje w środkowym poziomie "wielkiego" czyśćca. Ile jest podpoziomów? Jest ich najprawdopodobniej niskończona liczba.[...]"W czyśćcu jest wiele dusz, powiedziała - Maryja Panna z Medjugorie. "Przebywają tam też osoby, które zostały uświęcone przez Boga - niektórzy księża, duchowni. Módl się w ich intencji [...][...]Padre Pio zapytany, jak można odsłużyć czyściec na ziemi, powiedział: "Poprzez przyjmowanie wszystkiego, co pochodzi z rąk Boskich. Przez oddanie mu wszysktkiego, co pochodzi z rąk Boskich. Przez oddanie mu wszyskiego z miłością i dzieękdczynieniem, acby zapewnić sobie przejście z łoża śmiertelnego do raju".[...]Nawiedzenia mogą również być znakiem, że owa osoba otrzymała pozwolenie od Boga na odsłużenie czyśćca na ziemi. Było to bardzo powszednie w otoczeniu Padre Pio, który powiedział kiedyś, że więcej zmarłych niż żywych odwiedza go w San Giovanni Rotondo. Dobrze znane są wydarzenia mające miejsce pewnego wieczoru w latach dwudziestych, kiedy ojciec Pio modlił się na chórze i nagle usłyszał drapanie dochodzące z boku ołtarza. Następnie usłyszał odgłos kandelabru spadającego z głównego ołtarza. Padre przechylił się przez balustradę i dostrzegł, że powodował je jakiś uczeń. Bardzo się zdziwił ujrzawszy młodego zakonnika z boku ołtarza. Zapytany, co robi, nie odpowiedział. W końcu Pio zażądał wyjaśnienia i zakonnik powiedział mu swoje imię. "Odrabiam tu mój czyściec" - powiedział. "Byłem uczniem w tym zakonie, więc teraz muszę naprawić błędy, które tu popełniłem. Za brak pracowitości muszę służyć w tym kościele". Okazało się, żę zakonnik był w czyśćcu od 60 lat. Był jednym z wielu, którzy szukali pomocy u Padre Pio, aby osiągnąć niebo. _________________"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. (...) Nie chcemy Kościoła, który, jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat". [ N cze 11, 2006 10:38 Anonim (konto usunięte) ... &Itemid=87 Maria Simma jest chyba najbardziej znaną. Z jej opisów można się dowiedzieć bardzo wielu rzeczy o czyścu. Polecam - dzięki tej książce można się dowiedzieć jakie grzechy są najbardziej karane, ale można także poznać wielkie miłosierdzie Boże. N cze 11, 2006 11:25 seth33 Dołączył(a): Cz cze 08, 2006 16:09Posty: 85 Re: Po życiu - O niebie, piekle i czyśćcu Cytuj:"W czyśćcu są różne poziomy - wyjaśnia Maryja z Medjugorie - najniższy jest blisko piekła, a najwyższy w pobliżu nieba" Potwierdza to święty Augustyn, który mówi, że ten sam ogień, który torturuje potępionych, "oczyszcza wybrańców".Prawie jak we Władcy Katarzyna z Genui poinformowała nas, że "dusze poddane oczyszczeniu cierpią straszliwe męki, których słowa nie są w stanie opisać". Niektóre czyśćce nie są taki złe, ale na głębokich poziomach jest bardzo ciężko. Co za propaganda straszenie i zastraszanie, aby kolejne owieczki nie odeszły ode owczarni. To jest śmiechu warte. N cze 11, 2006 15:07 seth33 Dołączył(a): Cz cze 08, 2006 16:09Posty: 85 Inaczej mówiąć wydaje ,mi się, że taka argumentacja, jest mało przekonująca. nie powinno sie ludzi straszyć piekłem, lecz reklamować niebo. Oczywiście reklamowac w przenośni. N cze 11, 2006 15:18 Anonim (konto usunięte) Tu nie chodzi o to by kogoś zastraszać. Z takich prywatnych objawień jak to Marii Simmy można się dowiedzieć jak to wszystko wygląda po śmierci i przede wszystkim dowiedzieć się, że to nie są mżonki. Wiadomo też dzięki temu, jakich grzechów człowiek powinien się szczególnie wystrzegać i jaką powinien przyjąć postawę życiową. Jednak jak napisała sama M. Simma, nie jest to dogmat więc wierzący nie jest zobowiązany aby wierzyć w jej objawienia, o których oczywiście od dawna wie kościół. Wolno Ci wierzyć tak samo jak wolno Ci to negować. Ja w to wierzę. N cze 11, 2006 16:00 rafal3006 Dołączył(a): So lut 18, 2006 20:30Posty: 1589 Simma przyjęła cierpienie i rozpoczął się dla niej wyjątkowo ciężki tydzień. Dusza ta przychodziła do niej każdej nocy i nakładała na nią coraz to nowe udręki. Maria odnosiła wrażenie ze wszystkie jej członki są rozrywane , to znów odczuwała na całym ciele jjak gdyby gwałtowne pchnięcia sztyletem. Kiedy indziej czuła jakby wbijano w jej ciało tępe żelazo, które przez opór rozczepia się, gnie i rani boleśnie. Dusza ta musiała pokutować za zabójstwa dokonane na towarzyszach sw. Urszuli , odstąpienie od wiary , wielokrotne łamanie wierności małżeńskiej i niegodne uczestniczenie we Mszy swiętej. Coś takiego to zwykłe oszustwo albo rzeczywistość chorego na schizofrenię. Wszyscy dzisiejsi egzorcyści KK mają totalne zero pojęcia o tej chorobie skoro próbują wypedzać szatana - to po prostu idioci ! Polecam im najpierw obejrzenie filmu "Piekny umysł" w kapitalny sposób pokazujący rzeczywistość schizofrenika, która NICZYM nie różni sie od rzeczywistości zdrowego człowieka poza małym wyjątkiem ... to 100% chorobowe urojenia W chorobie o nazwie schizofrenia możliwe jest dosłownie wszystko ! Spośród Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny czyściec. _________________Algebra Kubusia - nowa teoria zbiorów N cze 11, 2006 16:01 Astronom Dołączył(a): Śr wrz 29, 2004 8:41Posty: 163 rafal3006 napisał(a):Coś takiego to zwykłe oszustwo albo rzeczywistość chorego na schizofrenię. [...]Spośród Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny czyściec. Może masz jakieś dowody na poparcie swoich tez, czy są to tylko "wywody laika" bez podparcia się żadnymi dowodami naukowymi, w przeciwnym razie pozostaniem kolejnym żałosnym "ateistą ze skażeniem " na tym forum? Może schizofrenia nie jest Ci obca, skoro o niej mówisz? _________________"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. (...) Nie chcemy Kościoła, który, jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat". [ N cze 11, 2006 18:16 Anonim (konto usunięte) Cytuj: Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny czyściec. No popatrz, chociaż mówisz takie ostre słowa, a jednak Bóg jest taki dobry, że stworzył czyściec, by nie każdy czyniący źle musiał iść do piekła. Stworzył go zarówno dla mnie jak i dla ciebie. Ja Mu za to dziękuje. N cze 11, 2006 18:16 rafal3006 Dołączył(a): So lut 18, 2006 20:30Posty: 1589 Astronom napisał(a):rafal3006 napisał(a):Coś takiego to zwykłe oszustwo albo rzeczywistość chorego na schizofrenię. [...]Spośród Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny masz jakieś dowody na poparcie swoich tez, czy są to tylko "wywody laika" bez podparcia się żadnymi dowodami naukowymi, w przeciwnym razie pozostaniem kolejnym żałosnym "ateistą ze skażeniem " na tym forum? Może schizofrenia nie jest Ci obca, skoro o niej mówisz? Schizofrenia nie jest mi obca bo mam do czynienia z chorymi na schizofrenię. Jeśli pójdziesz na film "Piekny umysł" i założysz sobie, że prawie 100% treści tego filmu to świat schizofrenika niedostępny dla zdrowych ... to może zrozumiesz, choć wątpię. Aby zrozumiec "Piękny umysł" trzeba zwrócić uwagę na zakończenie czyli Nascha w remisji kiedy to tajne biuro szyfrów w którym pracował okazuje się starą zardzewiałą stodołą, kiedy piękna skrzynka kontaktowa to w rzeczywistości ruina, kiedy tnie sobie rekę w poszukiwaniu chipa który mu agenci wstrzepili a który oczywiście nie istnieje ...itd. Idźcie na ten fim z tymi wskazówkami, a zrozumiecie, że w tej chorobie absolutnie wszystko jest możliwe ! _________________Algebra Kubusia - nowa teoria zbiorów N cze 11, 2006 18:42 rafal3006 Dołączył(a): So lut 18, 2006 20:30Posty: 1589 Kris_yul napisał(a):Cytuj: Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny popatrz, chociaż mówisz takie ostre słowa, a jednak Bóg jest taki dobry, że stworzył czyściec, by nie każdy czyniący źle musiał iść do piekła. Stworzył go zarówno dla mnie jak i dla ciebie. Ja Mu za to dziękuje. Kris, skoro Bóg stworzył czyściec to dlaczego inni chrześcijanie nie wierzą w te bzdury np. protestanci, choć czytają tą samą Biblię - maja głupszych teologów ? Czysciec to idiotyzm, bo nie wnosi niczego do pojecia piekło-niebo. Przesuwa tylko granicę niesprawiedliwości Boskiej z krawędzi piekło-niebo na krawędź piekło-czyściec. Niesprawiedliwość Boska to skazanie biednego katolika, który po wszelkich możliwych upustach u Boga, wedruje na wieczne piekielne męki bo popełnił o jeden głupi grzech za dużo A nie przyszło ci do głowy że czyściec to wspaniały biznes, bo za dusze w czyścu cierpiące mozna się modlic bez końca, a najlepiej bez końca zamawiać za nie msze, za które trzeba płacić ? Chyba To-mu napisał kiedyś, że msze za zmarłych to 80% zaś za żywych to 20%. Gdyby nie było czyśca to jak tu zamawiać mszę za duszę w piekle albo w niebie ? - to byłby przecież szczyt głupoty ! _________________Algebra Kubusia - nowa teoria zbiorów N cze 11, 2006 18:54 Astronom Dołączył(a): Śr wrz 29, 2004 8:41Posty: 163 rafal3006 napisał(a):Astronom napisał(a):rafal3006 napisał(a):Coś takiego to zwykłe oszustwo albo rzeczywistość chorego na schizofrenię. [...]Spośród Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny masz jakieś dowody na poparcie swoich tez, czy są to tylko "wywody laika" bez podparcia się żadnymi dowodami naukowymi, w przeciwnym razie pozostaniem kolejnym żałosnym "ateistą ze skażeniem " na tym forum? Może schizofrenia nie jest Ci obca, skoro o niej mówisz?Schizofrenia nie jest mi obca bo mam do czynienia z chorymi na schizofrenię. Jeśli pójdziesz na film "Piekny umysł" i założysz sobie, że prawie 100% treści tego filmu to świat schizofrenika niedostępny dla zdrowych ... to może zrozumiesz, choć zrozumiec "Piękny umysł" trzeba zwrócić uwagę na zakończenie czyli Nascha w remisji kiedy to tajne biuro szyfrów w którym pracował okazuje się starą zardzewiałą stodołą, kiedy piękna skrzynka kontaktowa to w rzeczywistości ruina, kiedy tnie sobie rekę w poszukiwaniu chipa który mu agenci wstrzepili a który oczywiście nie istnieje ... na ten fim z tymi wskazówkami, a zrozumiecie, że w tej chorobie absolutnie wszystko jest możliwe ! To może wyjaśnij co ma wspólnego wiara katolicka w niebo, piekło czy czyściec do objawów schizofrenii ? Proszę o jakieś dowody(chociaż obserwacje), bo na podstawie jakiegoś chorego filmu to można wywnioskować jedynie pewne rzeczy o Tobie, a nie o katolikach _________________"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. (...) Nie chcemy Kościoła, który, jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat". [ N cze 11, 2006 20:06 Anonim (konto usunięte) rafal3006 napisał(a):Kris_yul napisał(a):Cytuj: Chrześcijan tylko KK wierzy w idiotyczny popatrz, chociaż mówisz takie ostre słowa, a jednak Bóg jest taki dobry, że stworzył czyściec, by nie każdy czyniący źle musiał iść do piekła. Stworzył go zarówno dla mnie jak i dla ciebie. Ja Mu za to skoro Bóg stworzył czyściec to dlaczego inni chrześcijanie nie wierzą w te bzdury np. protestanci, choć czytają tą samą Biblię - maja głupszych teologów ? Czysciec to idiotyzm, bo nie wnosi niczego do pojecia piekło-niebo. Przesuwa tylko granicę niesprawiedliwości Boskiej z krawędzi piekło-niebo na krawędź piekło-czyściec. Niesprawiedliwość Boska to skazanie biednego katolika, który po wszelkich możliwych upustach u Boga, wedruje na wieczne piekielne męki bo popełnił o jeden głupi grzech za dużo A nie przyszło ci do głowy że czyściec to wspaniały biznes, bo za dusze w czyścu cierpiące mozna się modlic bez końca, a najlepiej bez końca zamawiać za nie msze, za które trzeba płacić ?Chyba To-mu napisał kiedyś, że msze za zmarłych to 80% zaś za żywych to 20%.Gdyby nie było czyśca to jak tu zamawiać mszę za duszę w piekle albo w niebie ? - to byłby przecież szczyt głupoty ! Do piekła można trafić za grzech ciężki. Grzech ciężki, aby był ciężki musi się wiązać ze świadomą i dobrowolną decyzją na popełnienie poważnego zła. Czyli popełniający grzech godzi się świadomie na zło, mówiąc Bogu "nie" - odrzuca Boga. Więc jak taki człowiek może iść do Nieba, skoro wybrał brak Boga i piekło?? Nie bój się, za przypadkowe grzechy, które się popełnia nie z własnej woli, czyli za "powinięcia nogi" nie idzie się do piekła. Grzesznik wie, że wybrał zło. Jednak jeżeli się nawróci i SZCZERZE zapragnie choćby w ostatniej sekundzie życia spotkać się z Bogiem i będzie ŻAŁOWAŁ SZCZERZE za swój grzech ciężki to taki człowiek właśnie trafi do czyśca, którego gdyby nie było to pozostałoby mu już tylko piekło. Pozostaje tylko dziękować Bogu. Weź pod uwagę również fakt, że Bóg to nie komputer sprawdzający warunki logiczne: popełnił grzech ciężki -> do piekła, jeśli nie -> do czyśca, lub nieba. Bóg to żywa istota, która czeka także na modlitwy za te dusze od innych ludzi i jest bogata w miłosierdzie - On wie komu je okazać. Uważam, że czyścca nie wymyślił żaden przebiegły duchowny, który postanowił na nim zarabiać. Czyściec wymyślił Bóg, a jeżeli są tacy, duchowni, którzy za msze za zmarłych pobierają jakieś stałe wysokie opłaty, a jeżli kogoś nie stać to takiej mszy nie odprawiają to na pewno zasługują na poniesienie konsekwencji - jeżeli nie w tym życiu, to w przyszłym na pewno. N cze 11, 2006 20:49 rafal3006 Dołączył(a): So lut 18, 2006 20:30Posty: 1589 Astronom napisał(a):To może wyjaśnij co ma wspólnego wiara katolicka w niebo, piekło czy czyściec do objawów schizofrenii ? Proszę o jakieś dowody(chociaż obserwacje), bo na podstawie jakiegoś chorego filmu to można wywnioskować jedynie pewne rzeczy o Tobie, a nie o katolikach Jeśli "Piękny umysł" jest dla ciebie chorym filmem, to nie mamy o czym dyskutować Chory w schizofrenii jest pewien, że to co widzi to rzeczywistośc np. obraz "Jezu Ufam Tobie" Faustyny Kowalskiej ...... _________________Algebra Kubusia - nowa teoria zbiorów Pn cze 12, 2006 8:54 chrześcijanin Dołączył(a): Wt kwi 18, 2006 10:47Posty: 228 Kris_yul napisał(a): Jednak jeżeli się nawróci i SZCZERZE zapragnie choćby w ostatniej sekundzie życia spotkać się z Bogiem i będzie ŻAŁOWAŁ SZCZERZE za swój grzech ciężki to taki człowiek właśnie trafi do czyśca, którego gdyby nie było to pozostałoby mu już tylko piekło. Pozostaje tylko dziękować Bogu. Łk 23,39 napisał(a):39 Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». 40 Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? 41 My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». 42 I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». 43 Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju». [/quote] Pn cze 12, 2006 9:08 rafal3006 Dołączył(a): So lut 18, 2006 20:30Posty: 1589 Kris - chrześcijanin słusznie sprowadził Cie na ziemię Grzesznicy którzy żałują idą do Raju - a czy tam są te twoje potworne męki ? Kris_yul napisał(a):Do piekła można trafić za grzech ciężki....Weź pod uwagę również fakt, że Bóg to nie komputer sprawdzający warunki logiczne: popełnił grzech ciężki -> do piekła, jeśli nie -> do czyśca, lub nieba. Bóg to żywa istota, która czeka także na modlitwy za te dusze od innych ludzi i jest bogata w miłosierdzie - On wie komu je okazać. Na pewno nie komputer, ale napisałem po wszelkich możliwych upustach u Boga popełnił o jeden grzech ciężki za dużo ,,, i do piekła Nie mam nic przeciwko aby w niebie był Hitler i cała masa bandziorów skazanych na szubienicę za czyny popełnione na ziemi, którzy w ostatnich minutach życia szczerze żałowali za swoje grzechy, ale co z "Hitlerami" którzy zginęli w boju w II Wojnie Światowej i nie zdążyli żałować ? Bandzior który w napadzie na Bank zamordował np. 5 niewinnych ludzi i przed szubiennicą zdążył żałować idzie do nieba, zaś jego kolega który zginął w czasie napadu do piekła ? Człowiek, katolik z grzechami ciężkimi nie zdążył żałować bo zginął od pioruna - idzie do piekła ? I teraz wniosek końcowy - mój podpis: Jeśli ateista, szłachetny i bardzo dobry człowiek w oczach innych ludzi, musi do piekła bo świadomie nie wierzy w Boga ... to taki Bóg jest głupcem albo wszystko jest picem _________________Algebra Kubusia - nowa teoria zbiorów Pn cze 12, 2006 10:33 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników LG0WSic.
  • k1xdatyb1k.pages.dev/47
  • k1xdatyb1k.pages.dev/10
  • k1xdatyb1k.pages.dev/154
  • k1xdatyb1k.pages.dev/53
  • k1xdatyb1k.pages.dev/168
  • k1xdatyb1k.pages.dev/106
  • k1xdatyb1k.pages.dev/336
  • k1xdatyb1k.pages.dev/80
  • k1xdatyb1k.pages.dev/341
  • pójdziesz do nieba czy do piekła